Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Ochrona praw autorskich w procesie budowlanym

13.12.2013

Czy prawa autora do dokumentacji projektowej i innych utworów będą należycie chronione, czy uchronimy się od ryzyka ich naruszenia – zdecydują postanowienia umów, które zawieramy.

O ochronie praw autorskich w procesie budowlanym pisano kilkakrotnie na łamach „IB” i nie tylko. Ze względu na rozległość tej problematyki prawnej trudno wyczerpać wszystkie jej aspekty. Do rozważań skłaniają zwłaszcza wyroki sądów rozstrzygające kwestie dotyczące w praktyce wszystkich inwestycji budowlanych.

Z ryzykiem naruszenia praw autorskich do utworów powstających w toku działalności gospodarczej liczą się dzisiaj wszyscy uczestnicy procesu budowlanego. Już na etapie projektowania projektant korzysta z zasobów dokumentacyjnych mogących być utworami w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.), zwanej dalej Prawem autorskim, a inwestor, zamawiając i nabywając dokumentację projektową, musi zadbać o zapewnienie sobie praw do korzystania z tej dokumentacji. Z kolei projektantowi zależy na ochronie więzi z utworem itd. Różnorodność relacji, w jakie wchodzą podmioty realizujące inwestycje budowlane, ciągle skłania do refleksji, jak właściwie zabezpieczyć swoje interesy.

Z satysfakcją można stwierdzić zauważalny wzrost świadomości prawnej uczestników procesu budowlanego w sferze ochrony praw autorskich do utworów powstających w toku ich działalności. Widać też zwrot w stanowiskach choćby Krajowej Izby Odwoławczej, które odmawiały ochrony praw autorskich autorom dokumentacji projektowej, a dopuszczały na przykład pełnienie nadzoru autorskiego przez osoby inne niż autorzy dokumentacji projektowej. Niektóre z tych stanowisk były przedmiotem sporów między zamawiającymi a wykonawcami, a podejmowane rozstrzygnięcia nie zawsze dawały właściwe rezultaty, których ocena miała charakter względny, gdyż zależała od punktu widzenia poszczególnych stron sporu.

Zauważono wręcz, że we współczesnym świecie istnieje tendencja do udzielania ochrony prawnej wynikom twórczości,nie zawsze mającym zindywidualizowane cechy, na przykład rysunkom technicznym (tak np. J. Barta, M. Markiewicz, Prawo autorskie, Warszawa 2011, s. 37). Pokazuje to pewną nadwrażliwość w poszukiwaniu ochrony prawnej, jednak jak się wydaje, lepsze jest to niż nieświadomość prawna ryzyka naruszenia cudzych praw do utworów.

Czasami jednak praktyka sądowa stosowania Prawa autorskiego pokazuje, że nawet jeśli w świetle prawa materialnego roszczenia autorów są zasadne, to na przeszkodzie w uwzględnieniu żądań powództw stają względy proceduralne. Bywa, że postępowanie dowodowe nie potwierdza faktu naruszenia praw autorskich lub w ogóle, że dane dzieło jest utworem w świetle Prawa autorskiego.

 

Autor i utwór – więź rozerwalna?

Procesy sądowe oparte na roszczeniach dotyczących naruszenia autorskich praw osobistych, m.in. z zakresu nadzoru autorskiego, są obecnie powszechnym zjawiskiem. Rzeczywistość procesowa pokazuje, że autorzy utworów w kwestii służących im uprawnień są dobrze zorientowani. Natomiast sądy orzekające w tego typu sprawach traktują te naruszenia bardzo surowo i przyznają, co do zasady, konieczność ochrony prawnej twórczości.

Orzeczenia zapadające w sprawach o naruszenia praw autorskich często jednak pokazują inny ważny aspekt dla uzyskania ochrony prawnej lub rekompensaty roszczeń. Chodzi o zagadnienia proceduralne dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia praw autorskich osobistych czy majątkowych. Analiza wybranych orzeczeń pozwala stwierdzić, że w wielu przypadkach, mimo że co do zasady roszczenia mogą wydawać się uzasadnione od strony materialnoprawnej, to sprawy sądowe ich dotyczące nie kończą się wyrokami uwzględniającymi powództwa autorów.

Sądy w uzasadnieniach wyroków oddalających powództwa wskazują czasami, że powód nie udowodnił naruszenia praw autorskich.W praktyce oznacza to, że nawet jeśli się wydaje, iż prawo jest po naszej stronie, to sprawa jest przegrana z przyczyn proceduralnych.

 

© eccolo - Fotolia.com

 

Ochrona prawna autora zależna od dowodów w procesie cywilnym

Sięgając do przykładów, można wskazać, że w większości przypadków rozpoznawanych przez sądy wszędzie tam, gdzie nie dochodzi do uchybień proceduralnych, sądy orzekają o roszczeniach dotyczących naruszeń autorskich praw osobistych.

Utwór inspirowany    

W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie I Wydział Cywilny z dnia 25 czerwca 2012 r. (sygn. akt I ACa 1083/11, sygn. akt I ACa 1083/11, źródło: portal orzeczeń sądów powszechnych) sąd orzekał m.in. o żądaniu powoda o zasądzenie określonej kwoty w związku z naruszeniem autorskich praw osobistych. W sporze powód domagał się zapłaty za nadzór autorski oraz podnosił roszczenia dotyczące naruszenia autorskich praw osobistych.

W sprawie tej sąd wywodził m.in., że:

W ocenie Sądu Apelacyjnego, powyższy utwór – który należy wyraźnie odróżnić od samej realizacji zaprojektowanej wizji wnętrza pomieszczenia – wykazywał zarówno cechy utworu architektonicznego (tu: przede wszystkim zaplanowanie i wykonanie odpowiedniej dokumentacji projektowej, zmierzającej do zgodnego z projektem budowlanym zagospodarowania przestrzeni wewnętrznej kina), jak i utworu plastycznego (tu: aranżacja wnętrza kina, tzw. design obejmujący m.in. odpowiedni dobór materiałów i wyposażenia oraz ich rozmieszczenie w przestrzeni). Zwrócenie uwagi na oba aspekty utworu stworzonego przez stronę powodową było o tyle istotne, iż skupienie się wyłącznie na aspekcie plastycznym – jak to uczynił Sąd pierwszej instancji – pomijało istotne elementy użytkowe dzieła stworzonego przez powoda, czego nie można pomijać przy ocenie, czy doszło do naruszenia autorskich praw osobistych twórcy.

Sąd wskazał jednak, że strona powodowa nie udowodniła, iż doszło do naruszenia jej autorskich praw osobistych. W tym przypadku aspekty dowodowe miały rozstrzygające znaczenie.

Przykład ten pokazuje, że nawet jeśli dane dzieło jest utworem i podlega ochronie prawnej, a przed sądem nie wykaże się faktów potwierdzających cechy dzieła autorskiego, spór sądowy można przegrać. Ciężar dowodowy wykazania faktów obciąża bowiem stronę, która wywodzi z nich skutki prawne zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego.

Praktyczne walory przywołanego orzeczenia sprowadzają się w szczególności do wskazówek sądu apelacyjnego związanych z opisem cech dzieł użytkowych. W tym względzie sąd wskazał, że (…) więź twórcy z utworem, którą chronią autorskie prawa osobiste, zależy od charakteru utworu i może być mniej lub bardziej ścisła, a tym samym różne natężenie może mieć należna twórcy ochrona. W przypadku dzieł o charakterze użytkowym, a tak jest w niniejszym przypadku, należy po pierwsze wziąć pod uwagę okoliczność, iż swoboda twórcy na etapie tworzenia jest ograniczona wcześniej opracowanymi rozwiązaniami projektowymi, parametrami technicznymi, funkcjonalnością obiektu.

Natomiast w zakresie utworu inspirowanego sąd apelacyjny wskazuje, że: Utwór inspirowany stanowi utwór samoistny i w żaden sposób nie narusza praw autorskich twórcy dzieła inspirującego. Wynika to z podstawowego faktu, iż utwór taki nie przejmuje twórczych elementów z dzieła (dzieł) innego autora. Inspiracja jest zatem w pełni dopuszczalna i niezależna od zgody twórcy dzieła inspirującego.

Inne przykłady z orzecznictwa również potwierdzają tezę, że ochrona prawna niejednokrotnie zależy od wyników postępowania dowodowego w procesie cywilnym.

 

Dzieło techniczne

W orzecznictwie sądowym wskazuje się przykłady utworów – dzieł technicznych, które nie  będą podlegały ochronie Prawa autorskiego.  Według wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 listopada 2006 r. (sygn. akt I ACa 490/06, LEX nr 298567): Nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego opracowanie stanowiące jedynie zastosowanie nawet wysokospecjalistycznej wiedzy technicznej, jeżeli jego treść jest z góry zdeterminowana obiektywnymi warunkami i wymaganiami technicznymi oraz charakterem realizowanego (rozwiązywanego) problemu (zadania) technicznego.

Przedmiotem kontrowersji w przywołanym orzeczeniu było to, czy koncepcja wykorzystania ciepła odpadowego z maszyn drukarskich pozwanej dla celów centralnej wody użytkowej jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i podlega jego ochronie. W analizowanej sprawie sąd wskazał, że powód nie wykazał, iż wymieniona koncepcja jest takim utworem w rozumieniu Prawa autorskiego i podlega jego ochronie.

Wypada jednak dodać, że niektóre dzieła techniczne mogą podlegać autorsko-prawnej ochronie,na co wskazywał Sąd Najwyższy. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2005 r., IV CK 763/04, przyznaje ochronę prawną tzw. dziełom technicznym na podstawie Prawa autorskiego (OSNC 2006/5/92, OSP 2007/6/67, Biul. SN 2005/9/14, LEX nr 155374). W rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy sprawie chodziło o sporządzenie przez osobę niebędącą pracownikiem pozwanej spółki ekspertyzy mykologiczno-budowlanej na jej rzecz, który ta spółka zamieściła w projekcie podstawowym – dotyczącym przebudowy i remontu obiektu, zawierającym opracowanie branżowe zatytułowane „Ekspertyzy techniczne”. Sąd apelacyjny w toku II instancji omawianej sprawy wskazał m.in., że w orzecznictwie sądowym za przedmiot Prawa autorskiego były uznawane takie dzieła, jak instrukcja obsługiwania maszyny, projekty dokumentacji technicznej czy także plany, szkice, rysunki oraz modele, i uznał za utwór wspomnianą opinię autorską powoda.  

 

Ochrona autora zależna od treści umowy i wykładni oświadczeń woli

Dnia 17 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny (sygn. akt I ACa 1244/11, sygn. akt I ACa 1244/11, źródło: portal orzeczeń sądów powszechnych) orzekł o roszczeniach powoda, który wniósł zwłaszcza o nakazanie pozwanemu zaniechanie naruszania autorskich praw majątkowych do dokumentacji warsztatowo-koncesyjnej przestrzeni wodnej i gardzieli skraplacza energetycznego dla określonej elektro­ciepłowni  wykonanej przez powoda na podstawie umowy.

Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej argumentującej swoje stanowisko, że umowa zawierała jedynie zobowiązanie do zawarcia w przyszłości umowy o przeniesienie praw autorskich. Sąd uznał, że art. 64 Prawa autorskiego wprowadza zasadę, iż umowa zobowiązująca do przeniesienia autorskich praw majątkowych ma również skutek rozporządzający właściwej umowy. Skoro wspomniana umowa obejmowała również rozporządzenie autorskimi prawami majątkowymi, sąd musiał rozważyć, jakie pola eksploatacji określała umowa.

Istotne jest, że w tej sprawie sąd, bazując na art. 41 ust. 2 Prawa autorskiego, podniósł, że pole wyraźnie w umowie niewymienione nie zostaje objęte przeniesieniem. Według sądu okręgowego, na podstawie spornej umowy, pozwana nie była uprawniona do wykorzystania rysunków i obliczeń wykonanych przez powoda, jako część własnej dokumentacji koncesyjnej, gdyż umowa nie określiła takich pól eksploatacji dokumentacji.

Inaczej ocenił sprawę sąd apelacyjny, wskazując, że w polu eksploatacji autorskich praw majątkowych powódki wadliwie przyjęto, że nie mieściło się prawo do przekazania części tej dokumentacji kolejnemu podwykonawcy urządzenia w celu uzyskania uzupełniającej dokumentacji tych urządzeń. Zdaniem sądu było to sprzeczne z brzmieniem umowy. Sąd apelacyjny wskazał przede wszystkim, że do umów, o których mowa w art. 41 ust. 2 prawa autorskiego, należy stosować reguły wykładni zawarte w art. 65 k.c., które wymagają przede wszystkim odniesienia się do całego złożonego oświadczenia woli, a nie jedynie do jego wybranego fragmentu; wymagają także zbadania okoliczności, w jakich oświadczenie zostało złożone i jego celu (por. wyrok SN z dnia 23 września 2004 r., III CK 400/2003, LEX nr 174201).

Tym samym sąd apelacyjny potwierdził aktualność tezy prezentowanej również przez Sąd Najwyższy (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2008 r., V CNP 82/08, LEX nr 484683), że do umów przenoszących autorskie prawa majątkowe stosuje się reguły wykładni określone w art. 65 kodeksu cywilnego.

A zatem należy  precyzyjnie określać pola eksploatacji utworu w umowach (na ile to możliwe), by ich opis nie budził wątpliwości i co za tym idzie nie otwierał drogi do sporu.Ważny jest ponadto nie tylko dobór właściwych środków dowodowych w procesie, ale również ich wiarygodność.

 

Jeszcze kilka słów o nadzorze autorskim

Mimo głosów kwestionujących zasadność stanowisk prezentowanych w wyrokach Krajowej Izby Odwoławczej w kwestii dopuszczalności sprawowania nadzoru autorskiego przez osoby niebędące autorami dokumentacji projektowej stanowiska te determinowały kontrowersyjne rozstrzygnięcia w niektórych sprawach (wyrok Krajowej Izby Odwoławczej przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych z dnia 24 stycznia 2012 r., KIO 90/12, LEX nr 1110260). 

Wiadomo, że wyrażenia nadzór autorski używa ustawodawca zarówno w przepisach Prawa autorskiego, jak i ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz.U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.), zwanej dalej Prawem budowlanym. W żadnej z wymienionych ustaw nie występują ich definicje. Treść tych pojęć można jednak zrekonstruować z  poszczególnych przepisów, tj. art. 16 pkt 5, art. 60 ust. 5 i art. 61 Prawa autorskiego oraz art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 4 i art. 21 ustawy – Prawo budowlane.

Na łamach „IB” zadawane były pytania, która ustawa stanowi lex specialis – Prawo autorskie czy Prawo budowlane – w zakresie nadzoru autorskiego (A. Piecuch, J. Świeca, Nadzór nad projektem – nie dla autora, „Inżynier Budownictwa” nr 9/2011). O kwestiach tych pisano również w innych czasopismach (T. Graj, Nadzory autorskie w zamówieniach publicznych, „Zawód Architekt” nr 6/2011). 

Według art. 60 ust. 5 Prawa autorskiego sprawowanie nadzoru autorskiego nad utworami architektonicznymi i architektoniczno-urbanistycznymi regulują odrębne przepisy. Przepis ten prowadzi nas od razu do ustawy – Prawo budowlane w celu poszukiwania tych odrębnych przepisów. Przedmiotem regulacji odrębnych przepisów ma być sprawowanie nadzoru autorskiego. Słowo „sprawowanie” oznacza według słownika języka polskiego: wypełniać obowiązki, pełnić funkcję; sprawować się – postępować w określony sposób, zachowywać się, działać.

Przywołany art. 60 ust. 5 Prawa autorskiego stanowi, że wykonywanie przez autora utworu autorskich praw osobistych, w tym wypadku nadzoru nad sposobem korzystania z utworu, w przypadku wskazanych w tym przepisie utworów regulują odrębne przepisy. A zatem wykonywanie obowiązków lub zachowanie mieszczące się w zakresie nadzoru autorskiego w tym konkretnym przypadku następować będzie w sposób określony w ustawie – Prawo budowlane. Nie zmienia to jednak istoty nadzoru autorskiego jako uprawnienia służącego ochronie więzi między autorem i utworem. Wszakże wspomniany art. 60 ust. 5 Prawa autorskiego zawiera wyłącznie odesłanie do odrębnych przepisów w kwestii sprawowania nadzoru autorskiego nad utworami architektonicznymi i architektoniczno-urbanistycznymi, w żadnym stopniu nie zmienia jednak istoty uprawnień chroniących autora.  

Można dodać, że z Prawa autorskiego płyną dla autorów dokumentacji projektowej uprawnienia określone zwłaszcza w art. 16 „autorskie prawa osobiste”. Natomiast ustawa – Prawo budowlane określa rozwiązania prawne w zakresie obowiązków projektanta jako uczestnika procesu budowlanego, które z racji odesłania z art. 60 ust. 5 Prawa autorskiego regulują wyłącznie zakres sprawowania nadzoru autorskiego. 

Prawo budowlane w art. 18 ust. 3 stanowi, że inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego. Z kolei art. 20 wylicza podstawowe obowiązki projektanta. Ustawodawca wskazuje w Prawie budowlanym zakres sprawowania nadzoru autorskiego na żądanie inwestora lub właściwego organu, tj.:

a) stwierdzenie w toku wykonywania robót budowlanych zgodności realizacji z projektem,

b) uzgadnianie możliwości wprowadzenia rozwiązań zamiennych w stosunku do przewidzianych w projekcie, zgłoszonych przez kierownika budowy lub inspektora nadzoru inwestorskiego.

Projektant ma ponadto obowiązek zapewnić sprawdzenie projektu architektoniczno-budowlanego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności lub rzeczoznawcę budowlanego. 

Według słownika pojęcie „nadzór” oznacza nadzorowanie, kontrolowanie, pilnowanie czegoś lub kogoś, a słowo „autorski” jest przymiotnikiem pochodzącym od słowa autor. Stąd samo wyrażenie „nadzór autorski” nawiązuje do podmiotu, który ma wykonywać czynności nazywane „nadzorem” – do autora.

Analiza przepisów regulujących zakres czynności mieszczących się w pojęciu „nadzór autorski” w ustawie – Prawo budowlane nie daje podstaw do wyprowadzenia odmiennych wniosków niż wnioski z wykładni językowej.

Dobrze się stało, że w uchwale Krajowej Izby Odwoławczej przy Prezesie UZPz dnia 6 lipca 2012 r. (sygn. KIO/KD 57/12), LEX nr 1217617, Izba uznała za błędne stanowisko, wedle którego w przepisie art. 44 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego ustawodawca expressis verbis dopuścił możliwość sprawowania nadzoru autorskiego, w zakresie określonym przepisami Prawa budowlanego nie tylko przez samego autora dokumentacji projektowej, lecz także przez inne podmioty posiadające wymagane prawem uprawnienia do sporządzania projektów.Izba wskazała, że: Nadzór autorski, co wynika z samej jego istoty, może sprawować jedynie autor projektu. Zastosowanie art. 44 ust. 1 pkt 3 p.b. może odnosić się do sytuacji, w której określony projekt został wykonany przez kilka podmiotów, którym przysługuje wówczas status współautorów projektu, a następnie tylko jeden z nich sprawował nadzór autorski nad jego wykonaniem. W przypadku zmian w tym zakresie zastosowanie właśnie znajduje przepis art. 44 ust. 1 pkt 3 p.b.

Powyższe stanowisko należy podzielić i mieć nadzieję, że będzie konsekwentnie wyznaczało kierunek interpretacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w orzeczeniach KIO.

Warto przypomnieć, że dopuszczalność pełnienia nadzoru autorskiego, w tym przede wszystkim wprowadzanie zmian w dokumentacji projektowej, przez osoby inne niż autor projektu wymaga wprowadzenia do umowy z autorem utworu stosownych postanowieńobejmujących zgodę autora na korzystanie i rozporządzanie opracowaniami utworów.

W przypadku tworzenia opracowań utworów architektonicznych zastosowanie znajdzie art. 2 ust. 1 Prawa autorskiego, według którego opracowanie cudzego utworu, w szczególności przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem Prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego, co znaczy, że podlega ochronie prawnej jako utwór. Jednak już rozporządzanie i korzystanie z opracowania utworu architektonicznego zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (gdyż jest to prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły (art. 2 ust. 2 Prawa autorskiego). Co do zasady, jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórca ma wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego Prawa autorskiego, mimo że w umowie postanowiono o przeniesieniu całości autorskich praw majątkowych (art. 46 Prawa autorskiego).

 Reasumując, o tym, czy prawa autora do dokumentacji projektowej i innych utworów będą należycie chronione bądź uchronimy się od ryzyka ich naruszenia, zdecydują niejednokrotnie postanowienia umów, które zawieramy. Od stopnia ich precyzyjności i zgodności z przepisami zależeć będzie zabezpieczenie interesów podmiotów – uczestników inwestycji budowlanych. W sądzie natomiast o wygranej lub przegranej w danej sprawie przesądzi wynik postępowania dowodowego i ewentualnie wykładnia treści umowy.

 

dr Katarzyna Leśkiewicz

radca prawny

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube