Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Wycena szkód infrastruktury telekomunikacyjnej

16.04.2019

 

Wycena szkody

Sprawca szkody jest zobowiązany do jej naprawienia[4], a szkodą w tym przypadku będzie strata finansowa w wysokości ustalonej przez kosztorys powykonawczy naprawy uszkodzenia infrastruktury telekomunikacyjnej.

Sporządzenie kosztorysu powykonawczego podlega tym samym standardom co kosztorysowanie innych robót budowlanych, do wyboru pozostaje zatem metoda szczegółowa lub uproszczona obliczenia wartości kosztorysowej robót budowlanych[5]. W tym wypadku kosztorys powykonawczy jest jedynym dokumentem finansowego opisu wykonanych robót budowlanych i nie sposób go pominąć lub zastąpić innym dokumentem. W przypadku robót związanych z budownictwem telekomunikacyjnym pojawia się spory problem z dużym przewartościowaniem dostępnych katalogów nakładów rzeczowych ZN-96/TP S.A. - 039[6] i 040[7] - w stosunku do rzeczywistej pracochłonności. Wspomniane normy nakładów rzeczowych wdrożone zostały przez Telekomunikację Polską w roku 1996, kiedy budowa infrastruktury światłowodowej wchodziła do Polski, była zatem bardziej efektem prac doświadczalnych niż rzeczywistej praktyki.

Metoda szczegółowa przy obliczaniu wartości robót budownictwa telekomunikacyjnego dla planowanych inwestycji została całkowicie zmarginalizowana i ustąpiła pola metodzie uproszczonej opartej na elementach scalonych, głównie za sprawą krótkiej listy typowych robót.

Należy podkreślić, że kosztorys powykonawczy sporządzony metodą szczegółową na podstawie katalogów nakładów rzeczowych ZN-96/TP S.A. - 039 i 040 - będzie zgodny z zasadami kosztorysowania określonymi w polskich standardach wyceny robót budowlanych i z punktu widzenia formalnego będzie przedstawiał prawidłowy wykaz robót pod względem ilościowym i jakościowym. Jednak tak duża dysproporcja między uzyskaną wartością kosztorysową robót a cenami rynkowymi czyni tę metodę wyceny szkody usunięcia uszkodzenia infrastruktury telekomunikacyjnej metodą nieodpowiednią.

Przedmiotowe normy nadal są w powszechnym użytku w zakresie definiowania poszczególnych prac, a ich głównym walorem jest zawarty w nich opis i zakres działań koniecznych do wytworzenia danej pozycji, jednak ustalone w nich jednostkowe nakłady rzeczowe pracy ludzi i sprzętu obecnie nie odpowiadają rzeczywistej pracochłonności. Przy analizie źródeł tego stanu należy wyjść od spojrzenia na rynek telekomunikacyjny w szerokim ujęciu, tj. od stagnacji wielkości rynku telekomunikacyjnego do dalszej potrzeby rozbudowy sieci szerokopasmowych przez operatorów, co wprowadza dużą presję na maksymalną redukcję jednostkowych nakładów inwestycyjnych. Przekłada się to na konieczność redukcji zasobów ludzkich i sprzętowych użytych do wykonania robót, co wymusza daleko idącą optymalizację organizacji i usprawnienie prac. Niepokojący jest też wpływ presji ceny na świadomą rezygnację z zasad sztuki budowlanej, co znacząco wpływa na jakość i trwałość wykonanych sieci telekomunikacyjnych. Jako przykład można wskazać sposób zaciągania kabli światłowodowych do kanalizacji kablowej, w której zamiast odwijania kabla z bębna, wymagającego większej logistyki, wykonawcy zaciągają go z krążka leżącego obok studni, który jak zaciskająca się spirala wciągany jest do rur kanalizacji. Tak realizowane prace nie mogą być zarzutem w stosunku do norm pracochłonności określonych w katalogach nakładów rzeczowych, jednak nie pozostają bez wpływu na poziom cen rynkowych, co wskazuje pozycja nr 1 prezentowana w tabeli[8].

 

Roszczenie

W przypadku oparcia roszczenia na wartości ustalonej w kosztorysie powykonawczym, sporządzonym metodą szczegółową z wykorzystaniem katalogów nakładów rzeczowych, tworzy się pewna różnica wartości w stosunku do rynkowych kosztów naprawy uszkodzonej infrastruktury. Wielkość tej różnicy zależna jest od rozmiaru szkody i może sięgnąć kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych, stanowiąc około 60-70% wartości kosztorysowej uzyskanej metodą szczegółową.

Taka sytuacja stoi w sprzeczności z ogólną zasadą braku możliwości wzbogacenia się na szkodzie[9] i stanowić będzie bezpodstawne wzbogacenie na szkodzie, a więc czyn niedopuszczalny w świetle kodeksu cywilnego. Okolicznościami sprzyjającymi do zaistnienia opisanej sytuacji jest relacja między podmiotami różnych branż budowlanych, mianowicie między poszkodowanym (branża telekomunikacyjna) a sprawcą (inna branża budowlana) lub jego ubezpieczycielem. W dwóch ostatnich podmiotach może nie być wiedzy o wadach wartości ustalonej według metody szczegółowej opartej na dostępnych katalogach nakładów rzeczowych TP S.A.

Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli roszczenie o naprawienie szkody wejdzie na drogę sporu sądowego. W takiej sytuacji ciężar dowodowy podważenia wartości kosztorysowej, formalnie prawidłowo ustalonej, spoczywa po stronie sprawcy szkody działającego w innej branży budowlanej. Na uzasadniony wniosek strony sąd może powołać biegłego do ustalenia rynkowej wartości powstałej szkody, jednak niezależnie czy w opinii prywatnej czy opinii biegłego sądowego konieczne będzie uzasadnienie wady wyceny sporządzonej w oparciu o ogólnodostępne katalogi nakładów rzeczowych i ustalenie wartości szkody o ceny rynkowe, które nie mają swoich ogólnodostępnych źródeł. A zatem w przypadku sporu co do ustaleń wartości powstałej szkody infrastruktury telekomunikacyjnej kluczowy staje się udział rzeczoznawcy budowlanego lub inżyniera budownictwa w specjalności telekomunikacyjnej, który będzie w stanie ustalić i autoryzować wycenę powstałej szkody w postaci usunięcia uszkodzenia infrastruktury telekomunikacyjnej, opierając się na cenach rynkowych.

 

Polecamy także: Dobre praktyki dla budynkowych instalacji telekomunikacyjnych (teletechnicznych)

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube