Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Sprawdzanie opracowań projektowych

30.03.2011

Odpowiada dr Aleksander Krupa z Izby Projektowania Budowlanego.

Bardzo proszę o wyjaśnienie odpowiedzialności sprawdzającego w zakresie odpowiedzialności zawodowej oraz karnej w przypadku zaistnienia konieczności zapewnienia sprawdzenia projektu architektoniczno-budowlanego w aspekcie art. 20 ust. 2 ustawy – Prawo budowlane.

Czy ww. sprawdzenie pod względem zgodności z przepisami dotyczy  także obliczeń statyczno-wytrzymałościowych?

 

Słownikowa definicja pojęcia „sprawdzać” oznacza: badać, kontrolować, czy coś jest zgodne z prawdą, czy zostało wykonane prawidłowo, czy jest tak, jak powinno być.

W latach 50. ubiegłego wieku w organizacji projektowania budowlanego funkcjonowała weryfikacja projektów. Obejmowała ona sprawdzanie, kontrolę zgodności z prawdą i poświadczanie prawidłowości rozwiązań projektowych. Wykonywały ją wydzielone zespoły specjalistów w biurach projektów. Zweryfikowane przez nich projekty były kierowane do realizacji. Oznacza to, iż w wyniku tej weryfikacji było składane poświadczenie, że projekty są prawidłowe. Jeszcze do początku lat 90. funkcjonujące w ówczesnych biurach projektowych zespoły sprawdzające wystawiały dokument, czyli klauzulę sprawdzenia projektu, która stwierdzała, że przedmiotowa dokumentacja projektowa jest prawidłowa, kompletna i nadaje się do realizacji.

Nowe Prawo budowlane, uchwalone w 1994 r., zawiera następujące regulacje dotyczące sprawdzania:

- art. 20 ust. 2: Projektant ma obowiązek zapewnić sprawdzenie projektu architektoniczno-budowlanego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności lub rzeczoznawcę budowlanego.

- ust. 3: Obowiązek sprawdzenia nie dotyczy:

1) zakresu objętego sprawdzaniem i opiniowaniem na podstawie przepisów szczególnych, dotyczących ochrony przeciwpożarowej, bezpieczeństwa pracy i wymagań sanitarnych – gdy wynika on z przepisów właściwych dla tych działalności;

2) projektów obiektów budowlanych o prostej konstrukcji, jak: budynki mieszkalne, jednorodzinne, niewielkie obiekty gospodarcze, inwentarskie i składowe.

- ust. 4: Projektant, a także sprawdzający, do projektu budowlanego dołącza oświadczenie o sporządzeniu projektu budowlanego zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej.

- art. 93 pkt 1: Kto przy projektowaniu lub wykonywaniu robót budowlanych w sposób rażący nie przestrzega przepisów art. 5 – podlega karze grzywny.

- art. 95: Podlegają odpowiedzialności zawodowej osoby wykonujące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, które:

1) dopuściły się występków lub wykroczeń określonych ustawą,

2) zostały ukarane w związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie,

3) wskutek rażących błędów lub zaniedbań spowodowały zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska oraz znaczne szkody materialne,

4) nie spełniają lub spełniają niedbale swoje obowiązki.

Z powyższych regulacji wynika obowiązek zapewnienia sprawdzenia rozwiązań zawartych w projekcie architektoniczno--budowlanym dla osoby prawnej lub osoby fizycznej, która podpisała umowę o jego wykonanie. Z praktyki wynika, że sprawdzanie powinno obejmować:

- sprawdzenie rozwiązań projektowych w aspekcie ich prawidłowości technicznej, tj. zgodności z wymaganiami umowy, przepisów i wiedzy technicznej;

- skoordynowania międzybranżowego i ich wzajemnej spójności;

- kompletności projektów i opracowań w aspekcie ich zgodności z umową i spełnienia celu, któremu dane stadium ma służyć.

Spełnienie tych wymagań powinien zapewnić lider kontraktu lub wyznaczony przez niego kierownik projektu albo generalny lub główny projektant.

W przypadku opracowywania części branżowych projektu architektoniczno-budowlanego jako podwykonawca o obowiązku zapewnienia wykonania sprawdzenia powinna rozstrzygać umowa o ich wykonanie i nakładać ten obowiązek albo na lidera umowy, albo na podwykonawcę, czyli inżyniera wykonującego projekt branżowy.

Czynności sprawdzenia powinna wykonać osoba inna niż ta, która opracowywała projekt, dysponująca uprawnieniami bez ograniczeń w danej specjalności.

Z powyższego wynika, że w ofercie i w umowie należy przewidywać odpowiedni czas i koszty na wykonanie tych czynności. Często się o tym zapomina.

Ponadto, zdaniem autora, sprawdzanie projektów przez drugą osobę to czynność, której wykonaniem powinien być zainteresowany projektant. Wykrycie ewentualnych nieprawidłowości lub błędów i ich usunięcie, przed skierowaniem projektu na budowę, kosztuje stosunkowo niewiele. Ewentualne wykrycie tych błędów w trakcie budowy lub eksploatacji może kosztować projektanta znacznie więcej w aspekcie finansowym oraz utratą dobrego imienia i reputacji na rynku.

Autor prezentuje pogląd, że każdy projektant powinien mieć wyrobiony nawyk autorskiego sprawdzania swojego opracowania, tzn. przeczytania tekstu opisu i krytycznego przejrzenia rysunków oraz oceny prawdopodobieństwa istotnych danych liczbowych stanowiących podstawę rozstrzygnięć projektowych.

Oprócz sprawdzenia autorskiego powinno być wykonywane sprawdzenie wynikające z dyspozycji ustawy – Prawo budowlane. Dla obiektów o nowatorskich, niesprawdzonych rozwiązaniach oraz szczególnym stopniu zagrożenia zasadne jest zapewnienie trzeciego w kolejności sprawdzenia przez wyspecjalizowaną w sprawdzaniu organizację dysponującą fachową kadrą lub odpowiedni instytut naukowy lub badawczy. Obecnie wymóg ten wynika z art. 33 ust. 3 dla wymienionych tam obiektów lub zawierających nowatorskie rozwiązania techniczne. Obowiązek ten dotyczy inwestora, ale zainteresowani projektanci powinni o tym obowiązku przypominać. Zdaniem autora wobec podejmowania obecnie w Polsce dużej liczby projektów i budowy obiektów o znacznym stopniu skomplikowania, np. przekrycia stadionów, konstrukcja pieca elektrowni 1000 MW – w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw budownictwa powinien zostać określony wykaz obiektów i robót budowlanych, dla których byłby wprowadzony trzeci w kolejności wymóg sprawdzania projektów. Podobny wymóg trzykrotnego sprawdzania projektów zawarty jest w Eurokodach.

Zauważyć również należy, że według aktualnych przepisów wymóg sprawdzenia rozwiązań projektowych dotyczy tylko projektu architektoniczno-budowlanego, i to tylko na etapie projektu budowlanego. Formalnie nie ma wymagania zapewnienia sprawdzenia projektu zagospodarowania działki lub terenu. Ustawodawca zeznał, że sprawdzenie prawidłowości tego projektu przeprowadza organ przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę w zakresie określonym w art. 35 ust. 1 ustawy – Prawo budowlane. Zdaniem autora wykonawca projektu zagospodarowania działki lub terenu z inicjatywy własnej, w ramach ochrony swojego interesu, powinien zapewnić wykonanie sprawdzenia przez drugiego projektanta także rozwiązań zawartych w tym projekcie – przed skierowaniem wniosku o pozwolenie na budowę.

Niestety, nasze obecne regulacje ustawy – Prawo budowlane nie mówią nic o zakresie i formie projektu wykonawczego i nie formułują obowiązku jego sprawdzania. Także rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego (Dz.U. Nr 202, poz. 2072) – jako wydane na podstawie ustawy – Prawo zamówień publicznych, a więc nie dotyczy inwestycji niepublicznych – nie zawiera dyspozycji o obowiązku sprawdzania także rozwiązań i danych zawartych w projektach wykonawczych i w specyfikacjach technicznych.

Większość nieprawidłowości lub wadliwości odnoszona jest i ujawniana w projektach wykonawczych, w trakcie postępowań o zamówienia publiczne (w formie pytań do dokumentów przetargowych) lub w trakcie wykonywania robót budowlanych. Z tych etapów napływa najwięcej sygnałów o nieprawidłowościach w dokumentacji projektowej. Sygnały te wskazują na celowość i zasadność sprawdzania także projektów wykonawczych, specyfikacji technicznych i przedmiarów robót. Sprawdzanie tych opracowań, mimo że nie ma takiego obowiązku wynikającego z przepisów, jest wykonywane w wielu renomowanych jednostkach projektowania w ramach ochrony interesu własnego firmy projektowej i projektantów. Niektórzy inwestorzy wprowadzają taki obowiązek w ramach umowy o wykonanie tego stadium dokumentacji projektowej.

Reguły gospodarki rynkowej, szczególnie w zamówieniach publicznych, zwracają uwagę na zgodność rozwiązań technicznych zawartych w projektach wykonawczych z miernikami kosztów za wykonanie robót budowlanych wynikających z tych projektów. Dotyczy to przedmiarów robót i ewentualnie kosztorysu inwestorskiego.

Sygnały napływające z gospodarki wskazują, że występują liczne przypadki niezgodności przedmiarów robót z robotami wynikającymi z projektów wykonawczych i specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych. Niestety, niezgodności w tych opracowaniach traktowane są jako wadliwości dokumentacji projektowej. Dlatego, zdaniem autora, w ramach ochrony interesu własnego projektanta i firmy projektowej zasadne jest wykonywanie sprawdzania także przedmiarów robót i kosztorysu inwestorskiego i ich zgodności z projektami wykonawczymi i specyfikacjami technicznymi. Wynika to z faktu, że opracowania te, a szczególnie przedmiar robót, to istotne dokumenty, które stanowią podstawę określenia ceny w umowach o roboty budowlane. Wszelkie niezgodności w tym zakresie są „wyciągane” przez wykonawców robót budowlanych.

Autor uważa, że dokumentacja projektowa (wszystkie jej stadia) powinna być sprawdzana w jednostce projektowania, u inwestora, a dokumentacja wykonawcza także przez wykonawcę. Wykrycie ewentualnych błędów i nieprawidłowości przed etapem wdrożenia projektów jest stosunkowo mało kosztowne. Kosztują dopiero przeróbki w wykonanych robotach budowlanych. Nie powinno się oszczędzać na sprawdzaniu opracowań projektowych.

W organizacji sprawdzania istotne jest, aby było ono rzeczywiście wykonywane. Powinna to wykonywać osoba niezależna finansowo i organizacyjnie od projektanta, spełniająca ustawowe wymagania kwalifikacyjne. Najlepsze efekty daje sprawdzanie przez zespół specjalistów tworzący określoną komórkę organizacyjną, mający doświadczenie w wykonywaniu czynności sprawdzania, posiadający kierownika. Projekty podlegają sprawdzeniu w aspekcie poprawności technicznej, skoordynowania międzybranżowego i kompletności projektów. Zespół ten jest opłacany ze środków kierownika jednostki projektowania.

W niewielkich jednostkach projektowych, które posiadają wdrożony system zarządzania jakością wg normy ISO 9001:2000, instytucje wydające certyfikaty dopuszczają wykonywanie sprawdzania przez projektanta, któremu powierzył pełnienie tej funkcji kierownik jednostki projektowania jako szczególny obowiązek, z wynagrodzeniem za tę czynność ze środków ogólnych firmy. Zapewnia to niezależność finansową i organizacyjną sprawdzającemu.

Za najmniej korzystną organizację sprawdzania projektów uważana jest formuła „kolega – koledze na zasadach wzajemności”. Niesie ona duże ryzyko, że sprawdzenie to traktowane jest często nie jako obowiązek do spełnienia, ale jako formalność. Nie musi to oznaczać, że wszyscy sprawdzający w systemie „kolega – koledze” wykonują tę czynność na nienależytym poziomie jakościowym.

Z polskich regulacji prawnych wynika, że każdy odpowiada za to, co robi lub wykonał. Oznacza to, że projektant, opracowując projekt i podpisując go, potwierdza, że został on wykonany prawidłowo, zgodnie z wymaganiami przepisów i poziomem wiedzy technicznej.

Polskie przepisy nie określają wskaźnika podziału odpowiedzialności projektanta i sprawdzającego za ewentualne błędy i nieprawidłowości w projektach oraz za ich następstwa. Oznacza to, że w takich przypadkach ta odpowiedzialność jest solidarna, tzn. po 50% dla obydwu osób. A w poszczególnych przypadkach sąd albo inna właściwa instytucja, miarkując stopień przewinienia, może orzec inaczej.

W stosunku do osób pełniących samodzielne funkcje techniczne w budownictwie ustawa – Prawo budowlane przewiduje odpowiedzialność karną i zawodową. Z ustawy o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów wynika także odpowiedzialność dyscyplinarna członków izb okręgowych (art. 45) za zawinione naruszenia obowiązków, określonych w art. 41 tej ustawy, w tym za naruszenia obowiązujących przepisów oraz zasad wiedzy technicznej lub urbanistycznej przy wykonywaniu czynności zawodowych. Katalog przepisów karnych określają: art. 92 ustawy – Prawo budowlane przewidujący karę aresztu albo karę ograniczenia wolności, albo karę grzywny oraz art. 93 wymieniający 12 przypadków różnych naruszeń zagrożonych karą grzywny. Katalog naruszeń podlegających odpowiedzialności zawodowej określa art. 95 ustawy – Prawo budowlane.

Sprawdzanie projektów ma na celu wyeliminowanie działań, o których mowa w art. 93 pkt 1, zagrożonych karą grzywny, polegających na rażącym naruszeniu przepisów art. 5, które mogą dotyczyć:

1) niespełnienia wymagań podstawowych w zakresie:

– bezpieczeństwa konstrukcji,

– bezpieczeństwa pożarowego,

– bezpieczeństwa użytkowania,

– odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych oraz ochrony środowiska,

– ochrony przed hałasem i drganiami,

– odpowiedniej charakterystyki energetycznej budynku oraz racjonalizacji użytkowania energii;

2) niespełnienia innych istotnych wymagań, jak:

– niezapewnienie warunków do korzystania z obiektu użyteczności publicznej i mieszkaniowego budownictwa wielorodzinnego, w szczególności przez osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich,

– nieodpowiednie usytuowanie obiektu(ów) na działce budowlanej,

– sześć pozostałych wymagań szczegółowych dotyczących głównie naruszeń przepisów przy wykonywaniu robót budowlanych.

Spośród powyższych wymagań najbardziej istotne, w trakcie projektowania i sprawdzania projektu, jest bezpieczeństwo konstrukcji. Głównym czynnikiem rozstrzygającym o bezpieczeństwie konstrukcji obiektu jest prawidłowość obliczeń statyczno-wytrzymałościowych.

Stąd pytanie czytelnika: Czy sprawdzanie pod względem zgodności z przepisami dotyczy także obliczeń statyczno-wytrzymałościowych? Odpowiedź może być tylko twierdząca. Obliczenia statyczne i wymiarowanie konstrukcji należy wykonywać bardzo starannie i z wyobraźnią. Podobnie sprawdzanie, nawet przy stosowaniu programów komputerowych, powinno być wykonane bardzo starannie,  zwłaszcza w aspekcie:

– prawidłowości przyjęcia schematu statycznego pracy konstrukcji;

– zebrania i określenia wszystkich obciążeń w poszczególnych przypadkach;

– prawdopodobieństwa uzyskanych wyników: obciążeń, oddziaływań, sił i momentów;

– wyników wymiarowania przekrojów, węzłów i połączeń oraz fundamentowania.

Błędy w obliczeniach statyczno-wytrzymałościowych w konstrukcji obiektu budowlanego, w zależności od skali ich istotności, mogą grozić poważnymi następstwami w postaci awarii elementu konstrukcji lub katastrofą budowlaną, nieraz o bardzo poważnych następstwach. Może to skutkować odpowiedzialnością karną w dużym wymiarze. Podsumowując: na sprawdzaniu obliczeń statyczno--wytrzymałościowych nie powinno się nigdy oszczędzać. Czynność tę powinno się wykonywać wyjątkowo starannie.

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube