Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Zamówienia publiczne na roboty budowlane

19.05.2020

Czy można coś jeszcze poprawić w zamówieniach publicznych na roboty budowlane? Eksperci sugerują, że w przyszłości należałoby zadbać o liniowość wydatków publicznych na roboty budowlane oraz zmniejszenie punktów za kryteria pozacenowe.

 

Zgodnie ze sprawozdaniem Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w 2018 r. udzielono zamówień publicznych na roboty budowlane o wartości 93 mld PLN. W takiej sytuacji mogą dziwić problemy wykonawców robót budowlanych. Niemniej jednak w 2019 r. doszło do zerwania 12 kontraktów na budowę dróg ekspresowych i autostrad. Problemy wykonawców dotyczą zwłaszcza kontraktów infrastrukturalnych zawartych w latach 2015-2017, które ze względu na swój duży zakres oraz formę realizacji, tj. projektuj i buduj, były przewidziane do realizacji na kilka lat. Z oświadczeń GDDKiA publikowanych na stronie internetowej wynika, że w każdym przypadku powodem odstąpienia od umowy było niewywiązywanie się przez wykonawcę z obowiązków umownych oraz opóźnienia w realizacji inwestycji. Wykonawcy z kolei informują opinię publiczną, że powodem przerwania realizacji inwestycji drogowych są niezależne od nich opóźnienia oraz nadzwyczajny wzrost cen materiałów budowlanych, usług oraz podwykonawstwa, co powoduje, że z własnych środków muszą finansować realizowane projekty. Kto z nich ma rację? To zapewne w wieloletnich procesach będą oceniały sądy.

 

Fot. atock.adobe / studio v-zwoelf
 

Pewne jest, że w ostatnich latach nastąpił nagły wzrost cen w budownictwie, co widać w kosztach materiałów budowlanych i podwykonawstwa oraz w samych ofertach w przetargach publicznych, gdzie najniższe ceny przekraczają budżety inwestorów. Jaki jest powód takiego nagłego skoku cen? Jedna z kluczowych przyczyn to wartość zamawianych robót.


 

Na wykresie przedstawiono wartość zamówień na roboty budowlane, udzielonych przez sektor publiczny w poszczególnych latach, zgodnie ze sprawozdaniami Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Wartość udzielonych zamówień publicznych w 2019 r. będzie znana w połowie 2020 r., kiedy Prezes Urzędu Zamówień Publicznych opublikuje kolejne sprawozdanie.


Sprawdź też: Ceny materiałów budowlanych w obiektach kubaturowych w 2019 r.


Przedstawione dane pokazują, że w 2017 r. nastąpił niemal stuprocentowy wzrost wartości udzielonych zamówień publicznych na roboty budowlane w stosunku do roku 2016. Taki skok wydatków publicznych na roboty budowlane nie nastąpił nigdy wcześniej. Dodatkowo w 2018 r. wartość udzielonych zamówień publicznych na roboty budowlane wyniosła rekordowe 93 mld PLN, co stanowi wzrost o 56 mld PLN w stosunku do roku 2016 r.

 

Na nagły wzrost cen na rynku budowlanym po 2017 r. miało też wpływ obniżanie wydatków na zamówienia publiczne na roboty budowlane we wcześniejszych latach. W 2016 r. wartość udzielonych zamówień publicznych na roboty budowlane została obniżona do wartości z 2006 r.
 

Polecamy:

Warto dodać, że wraz z redukcją wydatków publicznych na roboty budowlane w latach 2012-2016 nastąpił spadek o ok. 20% liczby osób zatrudnionych w budownictwie. Tym samym nagłe zwiększenie wydatków publicznych na roboty budowlane w 2017 r., po kilkuletnim okresie ich redukcji, wraz z niewystarczającą liczbą osób zatrudnionych w budownictwie w stosunku do zamówionych robót wpłynęły na nagły wzrost cen usług, materiałów budowlanych oraz podwykonawstwa. Dodatkowo niskie bezrobocie w roku 2017 i 2018 utrudniło szybkie pozyskanie brakujących pracowników.

 

Wydaje się, że strona publiczna nie wzięła pod uwagę wpływu nagłego zwiększenia wydatków publicznych na roboty budowlane, związanego z realizacją programów współfinansowanych ze środków unijnych, na kondycję branży. Ostatecznie odbiło się to na samych zamawiających, którzy w terminie nie zrealizowali zaplanowanych inwestycji oraz muszą ponosić dodatkowe koszty związane ze znacznie wyższymi cenami ofert w kolejnych przetargach.

 

Nagłe zmiany poziomu popytu lub podaży powodują zmiany na każdym rynku. W 2018 r. miała miejsce tzw. klęska urodzaju na rynku producentów jabłek, kiedy to produkcja jabłek zwiększyła się o ponad 60% w stosunku do roku 2017. Zgodnie z danymi publikowanymi przez GUS w opracowaniu pt. Produkcja upraw rolnych i ogrodniczych, w 2018 r. zbiory jabłek wyniosły niemal 4 mln ton wobec 2,4 mln ton w roku 2017 r. Wysokie plony jabłek spowodowały niskie ceny w skupach, które nie rekompensowały kosztów produkcji i transportu jabłek. Tym samym sadownicy ponieśliby straty. W związku z tym rząd przez firmy współpracujące zainicjował interwencyjny skup jabłek. Nadprodukcja jabłek w 2018 r. była spowodowana czynnikami natury.

 

Nagłe zwiększenie wydatków publicznych na roboty budowlane po pięcioleciu ich redukcji było uzależnione tylko od czynnika ludzkiego. Niemniej jednak strona rządowa nie zdecydowała się na waloryzację kontraktów budowlanych zawartych w latach
2015-2017, ograniczając się jedynie do wprowadzenia mechanizmów waloryzacji do nowych umów.

Zamówienia publiczne na roboty budowlane - co można zmienić w przyszłości?

Liniowość wydatków publicznych na roboty budowlane
 

Planując wydatki publiczne na roboty budowlane na szczeblu centralnym, czy to finansowane przez stronę rządową czy współfinansowane ze środków unijnych, warto podjąć próbę zachowania ich liniowości. Wykonawcy poradzą sobie z kilku bądź nawet kilkunastoprocentowymi wahaniami wydatków publicznych w skali ogólnokrajowej. Natomiast zwiększanie wydatków publicznych na roboty budowlane z roku na rok o 100%, po wcześniejszym pięcioleciu ich redukcji, zawsze spowoduje zachwiania rynku.

 

Wydatkowanie środków publicznych na roboty budowlane na porównywalnym poziomie pozytywnie wpłynie na kondycję branży, która rozwijając się i umacniając, będzie płaciła podatki. Natomiast inwestorzy publiczni na zrównoważonym rynku budowlanym, na którym zamawiane roboty odpowiadają zdolnością produkcyjnym branży, będą otrzymywali oferty z cenami mieszczącymi się w założonych budżetach.


Czytaj: Inwestycje infrastrukturalne - najlepsza tarcza antykryzysowa
 

Zmniejszenie punktów za kryteria pozacenowe
 

W przetargach, gdzie występują pozace- nowe kryteria wyboru ofert, wykonawcy w większości przypadków deklarują spełnienie w maksymalnej wysokości tych pozacenowych kryteriów. Tym samym konkurują tylko ceną.

W wielu przetargach drogowych są wskazane dwa pozacenowe kryteria wyboru oferty o sumie 40 pkt, tj.:

  • skrócenie terminu realizacji inwestycji o 1 lub 2, lub 3 miesiące, za które można otrzymać np. 10 pkt;
  • przedłużenie okresu gwarancji jakości o dodatkowy rok lub 2 lata, lub 3 lata, lub 4 lata, lub 5 lat dla ekranów akustycznych wraz z posadowieniem, instalacji zasilających, konstrukcji wsporczych, za co można otrzymać dodatkowe 30 pkt.

Wskazane kryteria pozacenowe w rzeczywistości mają bezpośredni wpływ na cenę, gdyż potencjalni wykonawcy w cenach swoich ofert muszą uwzględnić koszty dodatkowego okresu gwarancji i szybszego tempa realizacji robót.

 

PRZYKŁADY wyjaśniają zachowania wykonawców robót, którzy w większości przypadków deklarują w ofertach spełnienie w maksymalnej wielkości kryteriów pozacenowych. Dla pięciu przykładów obliczono kwotę, jaką musiałby zaoferować potencjalny wykonawca B, chcąc wygrać przetarg przy niespełnionych kryteriach pozacenowych. Dla uproszczenia przyjęto, że szacowana wartość robót to 100 mln PLN, wartość oferty konkurencyjnej A wynosi 100 mln PLN, a w przetargu bierze udział tylko dwóch wykonawców, tj. A i B. Wykonawca A albo B wygra przetarg, jeśli otrzyma większą liczbę punktów za kryteria cenowe, obliczane według wzoru:

(dla przetargu z kryterium pozacenowym na poziomie 5%)

Cmin - najniższa cena z badanych ofert

Co - cena badanej oferty

oraz pozacenowe, przyznawane za zaoferowanie krótszego czasu realizacji inwestycji oraz dłuższego okresu gwarancji na wybrane elementy.
 

W związku z tym wydaje się jasne, że krótszy czas realizacji inwestycji np. o dwa miesiące oraz wydłużony okres gwarancji na wybrane elementy nie są warte 67% kosztu kontraktu (100 mln wartość robót - 33 mln wartość oferty B w ostatniej tabeli).

 

Oferent B wygra przetarg, jeżeli jego cena wyniesie 94 mln PLN
Ustalone w przetargu kryterium pozacenowe na poziomie 5%

 

Oferent B wygra przetarg, jeżeli jego cena wyniesie 88 mln PLN
Ustalone w przetargu kryterium pozacenowe na poziomie 10%

 

Oferent B wygra przetarg, jeżeli jego cena wyniesie 74 mln PLN
Ustalone w przetargu kryterium pozacenowe na poziomie 20%

 

Oferent B wygra przetarg, jeżeli jego cena wyniesie 57 mln PLN
Ustalone w przetargu kryterium pozacenowe na poziomie 30%

 

Oferent B wygra przetarg, jeżeli jego cena wyniesie 33 mln PLN
Ustalone w przetargu kryterium pozacenowe na poziomie 40%


 

Tym samym ustalenie w przetargu kryteriów pozacenowych na poziomie 40% powoduje, że wszyscy potencjalni wykonawcy będą musieli je spełnić, aby móc konkurować o wygranie przetargu po cenie, która umożliwi wykonanie robót. Innymi słowy kryteria pozacenowe na poziomie 40% powodują, że wykonawcy w rzeczywistości konkurują tylko ceną. Zarówno przygotowanie, jak i realizacja inwestycji infrastrukturalnych jest długotrwałym i skomplikowanym procesem, wymagającym zaangażowania wielu osób. Przy takich projektach zawsze będą się pojawiały problemy. Warto jednak analizować przyczyny pewnych zachowań i wyciągać z nich wnioski.

 

Maciej Michałowski

 

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube