Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Nie taka łatwa zmiana

14.01.2019

Co się tyczy natomiast ograniczeń swobody umów wynikających z ustawy, występują one jedynie wówczas, gdy w przepisach obowiązującego prawa pewne normy uznane zostaną przez ustawodawcę za mające bezwzględnie obowiązujący charakter. Ustawa jest rozumiana tutaj bardzo szeroko, tj. chodzi o zakazy zawarte w różnych sferach porządku prawnego w państwie, począwszy od regulacji konstytucyjnych, przez regulacje prawa publicznego - karnego i administracyjnego (w tym przepisy ustawy - Prawo budowlane), a także bezwzględnie obowiązujące przepisy prawa cywilnego. W pewnym uproszczeniu można natomiast w tym miejscu posłużyć się popularnym powiedzeniem - co nie jest zabronione, jest stronom dozwolone. Co więcej, dozwolenie kształtowania stosunku zobowiązaniowego według własnych potrzeb jest tu regułą, a ograniczenia prawne - wyjątkiem. A zatem regułą jest, że kształtujące prawnie zapisy umowy wzajemnej będą miały znaczenie przeważające nad przepisem ustawy, chyba że ustawa w drodze wyjątku zabrania, aby daną okoliczność regulować odmiennie, niż przewidział to ustawodawca.

Akademickim przykładem przewagi zapisu ustawowego nad dowolnością umowną jest art. 119 k.c., który zabrania stronom dokonywania modyfikacji ustawowych terminów przedawnienia roszczeń (określonych przez ustawodawcę w art. 118 k.c.), zgodnie z którym: Terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną. Innym przykładem przepisu bezwzględnie obowiązującego jest zakaz wyłączania lub ograniczania prawa wykonawcy (generalnego wykonawcy lub podwykonawcy) do żądania od inwestora (odpowiednio generalnego wykonawcy) gwarancji zapłaty, co zostało wyraźnie zastrzeżone w art. 6492 § 1 k.c.:

Nie można przez czynność prawną wyłączyć ani ograniczyć prawa wykonawcy (generalnego wykonawcy) do żądania od inwestora gwarancji zapłaty.

Na tym tle ciekawym i niełatwym zagadnieniem jest problematyka zmiany umowy już zawartej. Reguły postępowania odnoszące się do formy umowy na etapie przed jej zawarciem mają także zastosowanie na etapie jej realizacji.

W zakresie umów cywilnych między przedsiębiorcami budowlanymi możliwość zmiany jej treści jest realizowana w głównej mierze w drodze wzajemnych uzgodnień co do modyfikacji zawartej umowy, popularnie zwanych aneksami do umowy. Dopuszczalność i granice możliwych zmian są wyznaczone przez wspomnianą już zasadę swobody umów. A zatem modyfikacja może być dowolna, jeśli tylko nie sprzeciwia się szeroko rozumianemu porządkowi prawnemu. Warunkiem utrudniającym zmianę jest natomiast fakt, że aneks umowy może nastąpić jedynie wtedy, gdy obie strony wyrażą taką wolę. Nie dojdzie więc do skutku zmiana umowy, jeśli chociażby jedna ze stron nie była taką zmianą zainteresowana.

Co więcej, przepisy polskiego prawa cywilnego nie przewidują zbyt wielu instrumentów umożliwiających jednej tylko stronie dokonanie modyfikacji treści umowy, niezależnie od woli kontrahenta, a przecież to w interesie zamawiającego może być zmiana zamówionego dzieła, ograniczenie bądź rozszerzenie inwestycji. Do regulacji umożliwiających jednostronną zmianę można zaliczyć tzw. klauzulę rebus sic stantibus zawartą w art. 3571 k.c., według której:

Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę, sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym3.

Inną regulację odnaleźć można w art. 632 § 2 k.c., która z kolei przewiduje zmianę wynagrodzenia ryczałtowego, w przypadku gdy wskutek zmiany stosunków, których nie można było przewidzieć, wykonanie dzieła groziłoby przyjmującemu zamówienie rażącą stratą. Sąd może wówczas podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę.

Jednakże w obu tych przypadkach dochodzi do ingerencji sądowej w treść łączącego strony stosunku prawnego, co w połączeniu z przewlekłością postępowań sądowych powoduje, że użytek tych regulacji na potrzeby realizacji inwestycji budowlanych ogranicza się jedynie do sytuacji krytycznych.

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube