Czy polskie place zabaw są prawidłowo zaprojektowane i wykonane? Jak powinien wyglądać odbiór i utrzymanie placu zabaw? Które przepisy to normują?

 

Gdy kilka lat temu Centrum Kontroli Placów Zabaw przeprowadziło kontrole placów zabaw, okazało się, że większość obiektów była wadliwie wykonana.

Wymagania względem placów zabaw zmieniają się dość szybko. Wystarczy przypomnieć, że w grudniu 2017 r. zmieniła się większa część normy PN-EN 1176 Wyposażenie placów zabaw i nawierzchnie, a zaraz potem zmieniły się wymagania w przepisach budowlanych oraz norma PN-EN 1177 Nawierzchnie placów zabaw amortyzujące upadki. Wyznaczanie krytycznej wysokości upadku. W nadążaniu za przepisami nie pomaga fakt, że wszystkie najnowsze wydania wymienionych norm nie są opracowane w wersji polskojęzycznej.

 

Przepisy: plac zabaw to element małej architekury

 

Wyposażenie placów zabaw jest przez Prawo budowlane (Pb) traktowane jako elementy małej architektury, czyli niewielkie obiekty budowlane. Jednak chyba najlepszy obraz podejścia do tych obiektów znajdziemy w art. 3 pkt 4 lit. c) ustawy, gdzie niezbyt pochlebnie wymieniono piaskownice, huśtawki i drabinki w jednym rzędzie ze śmietnikami. I wszystko byłoby dobrze, gdyby w dalszych artykułach znalazły się przepisy uwzględniające specyfikę placów zabaw. Czemu moglibyśmy tego oczekiwać? Ponieważ są to obiekty przeznaczone do użytku przez dzieci, a ponadto są eksploatowane w sposób dynamiczny i znajdują się pod wpływem warunków atmosferycznych. Tymczasem w art. 62 ust. 2 pkt 2 lit. b) Pb wyłącza się je z obowiązku kontroli rocznej, a zgodnie z Pb wymagany jest tylko przegląd pięcioletni. Sytuację najczęściej ratują wykonawcy placów zabaw, którzy przekazują inwestorowi instrukcje zawierające wymóg przeprowadzania trzech rodzajów kontroli: rutynowych oględzin (z reguły raz na tydzień), funkcjonalnych (co 1-3 miesiące) i rocznych. Instrukcje takie są dokumentacją obiektu budowlanego i ich stosowanie powinno być bezdyskusyjne. Zalecenia odpowiedniego dbania o place zabaw i zachętę do stosowania normy także przekazuje w swoim dorocznym (już od 11 lat) komunikacie do właścicieli i zarządców placów zabaw Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Niestety, z drugiej strony ustawodawca na razie nie wymaga wprost stosowania normy PN-EN 1176 (nie jest przywołana w żadnym rozporządzeniu), choć można spotkać także inne interpretacje przepisów. Otóż zgodnie z informacją przekazaną Centrum Kontroli Placów Zabaw przez Ministerstwo Infrastruktury normy, w omawianym przypadku PN-EN 1176, należy traktować jak wspomnianą w art. 5 Pb wiedzę techniczną, zgodnie z którą należy projektować, budować, a później także utrzymywać urządzenia placów zabaw. Podobne podejście mają także
sądy, które w razie wypadku powołują biegłych z zakresu PN-EN 1176. Co zapisane jest w normie, najlepiej można opowiedzieć w pięciu krokach do dobrego placu zabaw:

  1. projekt,
  2. wyposażenie,
  3. nawierzchnia,
  4. odbiór,
  5. utrzymanie.

 

Zobacz także: Edukacyjne parki wodne

 

Krok 1. Projekt placu zabaw. Normy

Zasady bezpieczeństwa na placach zabaw opisuje wspomniana już wieloczęściowa norma PN-EN 1176 oraz norma PN-EN 1177. Kluczowe znaczenie ma ta pierwsza, ponieważ w niej znajdziemy wymaganie bezpieczeństwa i metody badań wyposażenia i nawierzchni. Norma PN-EN 1177 odnosi się wyłącznie do badania poziomu amortyzacji nawierzchni wokół urządzeń zabawowych. Przystępując do projektu, najpierw należy sprawdzić, czy w ogóle mamy miejsce na zaplanowanie placu zabaw. Tu bardzo dużo się zmieniło 1 stycznia 2018 r., przy okazji nowelizacji rozporządzenia o warunkach, jakie powinny spełniać budynki i ich usytuowanie (dalej: rozporządzenie). Zmieniło się głównie na gorsze. Mam tu na myśli par. 40 ust. 3 rozporządzenia, zgodnie z którym: Odległość placów zabaw dla dzieci, boisk dla dzieci i młodzieży oraz miejsc rekreacyjnych od linii rozgraniczających ulicę, od okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz od miejsc gromadzenia odpadów powinna wynosić co najmniej 10 m. Oznacza to m.in., że nie można zaplanować boiska od strony okien szkolnej sali gimnastycznej. A co to jest plac zabaw? W przepisach nie znajdziemy definicji takiego obiektu. Przyjmuje się więc, że jest to obszar zawierający choć jedno urządzenie małej architektury posiadające funkcję zabawową. A przecież to budowa elementu małej architektury, czyli np. huśtawki, podlega zgłoszeniu do zweryfikowania przez wydział architektury. Dalej należy się zastanowić, czym jest miejsce rekreacyjne. Czy ławka jest takim miejscem? Jeśli tak (a czemu nie?), to nie możemy już planować ławek przy chodnikach biegnących wzdłuż jezdni.

W 2017 r. było to jeszcze możliwe, ponieważ powszechnie obowiązywała interpretacja, że ust. 3 par. 40, dzięki przywołaniu w nim ust. 1, dotyczy wyłącznie terenów wokół budynków wielorodzinnych. Dziś tego przywołania nie ma. Na dodatek zwiększono katalog obiektów, dla których zachowanie 10 m od okien, ulic i śmietników jest konieczne. Jeśli będziemy chcieli uwzględnić także ust. 2 tego paragrafu, w którym zawarto wymaganie odpowiedniego nasłonecznienia placu zabaw, to się okaże, że na większości nowych osiedli place zabaw mogą mieć naprawdę bardzo małe powierzchnie.

Gdy już uda nam się znaleźć trochę miejsca na wymarzony plac zabaw, to powinniśmy pamiętać o wymaganiach normy co do zachowania odpowiednich przestrzeni minimalnych między urządzeniami i istniejącymi obiektami.

Z reguły zachowuje się odległość 1,5 m, ale przy specyficznych urządzeniach, jak choćby huśtawka lub karuzela, oraz przy urządzeniach użytkowanych na wysokości przekraczającej 1,5 m są wymagane większe odległości. Ponadto urządzenia typu huśtawki lub kolejki linowe należy planować na obrzeżach placu, żeby biegające dzieci rzadziej wbiegały pod urządzenie w ruchu. Trzeba też pamiętać, aby w nasłonecznionych miejscach zjeżdżalnie nie były sytuowane na południe, bo rozgrzana blacha może oparzyć delikatną skórę dziecka. Wymóg nasłonecznienia trudno jest połączyć w potrzebą zacienienia piaskownicy użytkowanej z reguły przez najmłodsze pociechy.

 

© momentscatcher - stock.adobe.cm

 

Krok 2. Przeoisy o wyposażeniu placu zabaw

 

To, jak budować urządzenia zabawowe, określa wyłącznie norma PN-EN 1176. Znajdziemy w niej m.in. wymagania dotyczące:

  • jakości materiałów i ich obróbki;
  • wytrzymałości konstrukcyjnej;
  • zabezpieczenia użytkowników przed upadkiem z podestów, schodów i pochylni;
  • wymiarów, które mogą powodować zakleszczenie części ciała dziecka w urządzeniu;
  • zabezpieczenia przed zmiażdżeniem między elementami ruchomymi;
  • budowy i właściwości specyficznych typów wyposażenia, takich jak trampoliny, huśtawki, zjeżdżalnie itp.

Wymagań jest na tyle dużo, że trudno je tutaj szczegółowo wymienić.

Warto jednak pamiętać, aby w dokumentacji projektowej wymagać zgodności z aktualnym wydaniem wieloczęściowej normy PN-EN 1176. To znaczy, że na placach zabaw w miejscach publicznych nie powinny być montowane lekkie zabawki ogrodowe oznaczone znakiem CE, trampoliny ogrodowe oraz huśtawki dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, bo te nie spełniają wymagań odpowiedniej normy.

Co więcej, nieprawidłowe jest także łączenie placów zabaw z siłowniami plenerowymi, bo urządzenia do ćwiczeń z reguły grożą zmiażdżeniem kończyn i głowy dziecka.

 

Krok 3. Nawierzchnia placu zabaw według przepisów

 

Jakie przepisy odnoszą się do bezpieczeństwa nawierzchni boisk i placów zabaw dla dzieci i czy np. pod sztuczną trawą dopuszczalna jest nawierzchnia betonowa?

Norm jest dużo, bo i rodzajów nawierzchni jest wiele. Jeśli mówimy o placach zabaw, to zastosowanie mają wymienione już PN-EN 1176 i PN-EN 1177. Co do boisk, to wybór jest nieco większy, bo zawiera zbiór ponad dwudziestu norm określających takie właściwości, jak: jakość odbicia i toczenia się piłki, starzenie się, wytrzymałość na różne czynniki i wiele innych. Najistotniejsza wydaje się dwuczęściowa norma PN-EN 15330 Nawierzchnie terenów sportowych. Darń syntetyczna i mechanicznie igłowane nawierzchnie przeznaczone głównie do użytkowania w terenie niekrytym.

Co do dopuszczenia nawierzchni betonowej pod sztuczną trawą, to właściwie powinniśmy tu raczej mówić o podbudowie z betonu, bo tylko w takiej roli może on czasem być stosowany na boiskach lub w bezpośrednim sąsiedztwie urządzeń zabawowych.

Przeciwskazanie do użycia betonu jest natury praktycznej. Otóż jest to warstwa bardzo słabo przepuszczalna dla wody, co przy dużych obiektach plenerowych będzie uniemożliwiało prawidłowe jej odprowadzenie. O ile na placach zabaw prędzej możemy zastosować spadki terenu, o tyle w przypadku boiska jest to niepożądane. Co do zasady, chyba jest to główne zagadnienie wiążące się ze stosowaniem betonu pod syntetycznymi nawierzchniami sportowymi i placów zabaw.

Nawierzchnie syntetyczne przeznaczone do stosowania na placach zabaw powinny być sprawdzone pod kątem amortyzacji.

W laboratorium takie badania przeprowadza się właśnie na betonowej posadzce. Układanie systemów nawierzchni na niezagęszczonej podbudowie należy wręcz traktować jako błąd, zwłaszcza gdy płyty amortyzujące są pod spodem perforowane. Perforacja przy montażu na utwardzonej podbudowie daje możliwość ugięcia się płyty w razie upadku użytkownika z wysokości. Jeśli luźne kruszywo wypełniłoby te przestrzenie, to jakość tłumienia zderzeń byłaby znacząco gorsza. Ponadto nawierzchnia sypka bywa wymywana przez wodę i przemieszcza się w miejscach intensywnie użytkowanych.

Podsumowując, nawierzchnie syntetyczne najlepiej jest wykonywać na stabilnej podbudowie, ale beton może być stosowany tylko na małych powierzchniach.

W przypadku placów zabaw kluczowa dla bezpieczeństwa jest odpowiednia amortyzacja, która może być zapewniona także przy zastosowaniu nawierzchni sypkich, np. warstwy żwiru frakcji 2-8 mm.

Co ciekawe, informacje o wymaganych nawierzchniach na placach zabaw powinny być przekazywane przez wykonawcę jeszcze przed przyjęciem zamówienia, czyli na etapie ofertowania. Dotyczy to także informacji o przewidywanym okresie sprawności nawierzchni ze względu na jej amortyzację.

 

Krok 4. Odbiór placu zabaw. Przepisy

 

Po zaprojektowaniu placu zabaw przychodzi czas na wyłonienie wykonawcy, realizację projektu i odbiór. W tym przypadku tradycyjny odbiór wyłącznie przy udziale wykonawcy, zamawiającego i czasem jeszcze zatrudnionego kierownika budowy i inspektora nadzoru to za mało. Zgodnie z PN-EN 1176-7:2009 każdy plac zabaw przed oddaniem do użytku powinien być sprawdzony na zgodność z normą. Jest to standardowa procedura za naszą zachodnią, północną i południową granicą. Niestety w Polsce profesjonalne oceny zgodności zrealizowanego placu zabaw z normą, mające wychwycić błędy mogące skutkować utratą zdrowia lub życia dzieci, są przeprowadzane tylko w kilku procentach budów. Doświadczenie pokazuje, jak bardzo jest to ważne. W latach 2010-2011 Centrum Kontroli Placów Zabaw przeprowadziło na zlecenie MEN ok. 500 takich kontroli. W ich wyniku stwierdzono, że 70% obiektów było wykonanych wadliwie. Te obiekty wymagały wprowadzenia poprawek i powtórnej weryfikacji. Wady często były poważne, np. nie zachowano odpowiednich stref minimalnych wokół urządzeń lub na urządzeniu mogło dojść do zakleszczenia głowy lub szyi. Dość często stosowano materiały zbyt niskiej jakości lub błędnie przygotowano instrukcje, co mogło skutkować nieprawidłowym serwisowaniem urządzeń lub nawierzchni.

 

Krok 5. Utrzymanie placy zabaw

 

O tym, jak należy utrzymywać nawierzchnię i wyposażenie rekreacyjne, powinien informować wykonawca i najczęściej wywiązuje się z tego obowiązku. Niestety zarządcy obiektu raczej niechętnie czytają instrukcje i nie zawsze dbają o odpowiednie przeglądy, konserwację i naprawy. Na przykład gdy użyta jest nawierzchnia ze sztucznej trawy, wymagane jest uzupełnianie kruszywa (najczęściej kwarcowego). Nawierzchnie gumowe typu tartan powinny być czyszczone i naprawiane. Nawierzchnie sypkie należy często wyrównywać, a co jakiś czas uzupełnić. Oczywiście dbać należy także o wyposażenie.

Według normy dla każdego placu zabaw powinien być założony dziennik kontroli, a wszystkie przeglądy i naprawy odnotowane w tym dzienniku.

Personel powinien być przeszkolony stosownie do zadań, jakie są mu powierzone.

Raz do roku powinien zostać oceniony poziom bezpieczeństwa placu zabaw. Wykonuje się to przez bardzo szczegółowy przegląd uwzględniający nie tylko zużycie wyposażenia i nawierzchni, ale zawierający także elementy oceny zgodności z normą. Ponadto ocenia się stan fundamentowania, jakość wykonywanych napraw oraz działanie całego systemu kontroli, czyli przede wszystkim to, czy zapisy w dzienniku placu zabaw mają odzwierciedlenie w jego rzeczywistym stanie technicznym.

Końcowa ocena poziomu bezpieczeństwa bazuje na analizie ryzyka każdej odrębnej nieprawidłowości stwierdzonej na placu zabaw. Taki przegląd, włącznie ze sporządzeniem szczegółowego protokołu, zajmuje doświadczonemu specjaliście ok. 5 godzin pracy. A tymczasem nieraz się zdarza, że przeglądy roczne przeprowadzają osoby nieznające normy i bez zastosowania podanych w niej zasad. Taki przegląd trwa czasem zaledwie 5 minut i często jest wykonywany przez osoby z uprawnieniami budowlanymi przy okazji przeglądów budynków.

 

Place zabaw - pomysły na zmiany przepisów

 

Przedstawiony obraz dbałości o bezpieczeństwo na placach zabaw nie jest zbyt kolorowy. Pytanie, jak to zmienić? Jak można by zmodyfikować przepisy, żeby place zabaw były bardziej bezpieczne? Może należałoby zacząć od „normalizacji” rozporządzenia, które bardzo ogranicza miejsca, gdzie place zabaw w ogóle można budować? Czy w obliczu rosnącego uzależnienia dzieci od elektroniki nie powinna to być sprawa priorytetowa?

Wracając do bezpieczeństwa, warto spojrzeć na rozwiązania stosowane w innych krajach, np. w Belgii i Francji pomontażowa ocena zgodności z normami jest obligatoryjna. Przy czym takie kontrole mogą przeprowadzać wyłącznie akredytowane w tych krajach jednostki inspekcyjne lub certyfikowani inspektorzy. Także kontrole roczne są wykonywane przez te jednostki. Tylko czy takie rozwiązania da się wprowadzić w Polsce, w realiach samodzielnych funkcji w budownictwie? Czy branża powinna i czy może się podzielić uprawnieniami w kontekście placów zabaw? A może obiekty rekreacyjne, które umówmy się, nie są najczęściej za mocno związane z gruntem (przy montażu elementów małej architektury niezwykle rzadko bierze się pod uwagę strefy przemarzania), należy przekazać w nadzór innym służbom? Tylko jakim? Sytuacja nie wydaje się łatwa do rozwiązania, ale powinniśmy jednak jakoś ją rozwiązać.

Uwaga: autor jest wpisany na listę biegłych sądowych przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu, jest także reprezentantem w Komitecie ds. Sportu i Rekreacji PKN oraz grupach roboczych CEN.

 

Dominik Berliński - założyciel i dyrektor techniczny w Centrum Kontroli Placów Zabaw międzynarodowy inspektor placów i sal zabaw RPII (Register of Play Inspectors International)

 

Zobacz także: Bajkowe przedszkole w warszawskim Parku Achera