przez Zembrowski » 28 lip 2010, o 16:48
Dyskusja została wywołana 7 miesięcy temu, ale jakoś chętnych brak, więc rozpocznę.
Generalnie, sukces PIIB jest iluzoryczny. Przede wszystkim, w argumentacjach zapomniano, iż zgodnie z Dyrektywą 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (Dz.Urz. UE L 2003.1.65), świadectwa te mają wykonywać wykwalifikowani i/lub akredytowani eksperci. Zatem, należało się trzymać tego założenia z definicji.
W rezultacie, owszem, uzyskano szeroki dostęp osób do wykonywania świadectw, ale tym samym obniżono ich jakość. Znam wiele osób mających uprawnienia wykonawcze, ale nie mające zielonego pojęcia o fizyce budowli. Więcej powiem, tylko nieliczni inżynierowie budownictwa ogólnego mają pojęcie o zagadnieniach leżących w zakresie świadectw charakterystyki energetycznej budynków. W przypadku architektów, nie ma takiego, który znałby fizykę budowli. Taka jest prawda, mimo iż zaraz wielu się odezwie, że zmyślam.
Dopuszczenie do wykonywania świadectw osób bez wyższego wykształcenia technicznego uważam za koszmarną pomyłkę. Szkoda, że PIIB na to nie zwróciła uwagi!
Jakim cudem kurs kilkumiesięczny może z kogokolwiek uczynić eksperta? Pytam, jakim?
To, że są egzaminy, to mało. Owszem, w pierwszym terminie większość egzamin oblała, ale potem znalazły się sposoby by egzamin zdać mimo braków w wiedzy. Dla mnie to szok!
Gdyby nie powstały programy komputerowe do sporządzania świadectw, nie byłoby wogóle pędu na kursy, bo na piechotę policzyłyby zaledwie pojedyncze osoby. Mamy wolny rynek, więc powstały programy, ale co się dzieje dalej? Proszę wejść na fora tych programów i zapoznać się z pytaniami zadawanymi przez osoby będące w trakcie sporządzania świadectwa. Szok! To są osoby po zdanych egzaminach!
Dopóki nie będzie wprowadzonej w życie kontroli świadectw, dopóty będą one w iększości fikcją! Miałem w ręku ponad 20 świadectw wykonanych z żenującymi błędami! Poszły one w życie i nikt nie rozlicza ich autorów z idiotyzmów tam zawartych. Szkoda, że PIIB na to nie zwróciła uwagi monitując do MI.
I sprawa kolejna - równie ważna. W obowiązujących wytycznych keyterium spełnienia energooszczędności zawiera rażący błąd, bowiem mamy zapis
„§ 328. 1. Budynek i jego instalacje ogrzewcze, wentylacyjne i klimatyzacyjne, ciepłej wody użytkowej, a w przypadku budynku użyteczności publicznej również oświetlenia wbudowanego, powinny być zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby ilość ciepła, chłodu i energii elektrycznej, potrzebnych do użytkowania budynku zgodnie z jego przeznaczeniem, można było utrzymać na racjonalnie niskim poziomie.
2. Budynek powinien być zaprojektowany i wykonany w taki sposób, aby ograniczyć ryzyko przegrzewania budynku w okresie letnim.”
oraz
„§ 329. 1. Wymaganie określone w § 328 ust. 1 uznaje się za spełnione dla budynku mieszkalnego, jeżeli:
1) przegrody zewnętrzne budynku oraz technika instalacyjna odpowiadają
wymaganiom izolacyjności cieplnej oraz powierzchnia okien spełnia wymagania
określone w pkt 2.1. załącznika nr 2 do rozporządzenia, przy czym dla budynku
przebudowywanego dopuszcza się zwiększenie średniego współczynnika
przenikania ciepła osłony budynku o nie więcej niż 15% w porównaniu z budynkiem
nowym o takiej samej geometrii i sposobie użytkowania, lub
2) wartość wskaźnika EP [kWh/(m2 . rok)], określającego roczne obliczeniowe
zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną do ogrzewania, wentylacji i
przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz chłodzenia jest mniejsza od wartości
granicznych określonych odpowiednio w ust. 3 pkt 1 i 2, a także jeżeli przegrody
zewnętrzne budynku odpowiadają przynajmniej wymaganiom izolacyjności cieplnej
niezbędnej dla zabezpieczenia przed kondensacją pary wodnej, określonym w pkt
2.2. załącznika nr 2 do rozporządzenia, przy czym dla budynku przebudowywanego
dopuszcza się zwiększenie wskaźnika EP o nie więcej niż 15% w porównaniu z
budynkiem nowym o takiej samej geometrii i sposobie użytkowania.”
Podobnie jest w przypadku budynków użyteczności publicznej, zamieszkania zbiorowego, budynku produkcyjnego, magazynowego i gospodarczego
Celowo podkreślam łącznik „lub”, bowiem tu leży całe zło. W praktyce projektowej sprawdza się wyłącznie pierwszy warunek czyli ograniczenie wsp. przenikania ciepła U, zaś wskaźniki energetyczne są pomijane, bo przecież wymagania są spełniane skoro figuruje słowo „lub”.
W rezultacie nadal projektuje się budynki energożerne o niebotycznych zużyciach energii, ale spełniające wymagania. A miało być tak pięknie i miały powstawać budynki o niskim zużyciu energii - co stało u celu cytowanej Dyrektywy.
Dzisiaj, jedynie inwestorzy budujący sobie domy jednorodzinne myślą i starają się o domy energooszczędne, ale cała reszta czyli 90% zużycia energii na budownictwo zamieszkania zbiorowego, komunalne i produkcyjne energię pożera że strach!
Szkoda, że PIIB nie stanęła murem za obniżaniem zużycia energii w Polsce, a jedynie za chlebem dla swoich członków. Podyskutujmy!
Pozdrawiam,
Jerzy Zembrowski
Baza Doradztwa Budowlanego BDB