Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

BIM w projektowaniu i realizacji mostów

19.04.2019

Za najważniejsze korzyści płynące ze stosowania oprogramowania Tekla Structures firma MP Mosty uważa:

  • dotrzymanie ustalonych wcześniej terminów oddawania kolejnych etapów dokumentacji;
  • lepszą kontrolę poprawności wykonania elementów konstrukcji;
  • automatycznie generowane raporty, listy materiałowe;
  • podgrywanie modeli składowych (IFC), które umożliwiło weryfikację stref (szczelin) dylatacyjnych między obiektami (rys. 4);
  • szybkie wprowadzanie modyfikacji w przypadku zmian w trakcie budowy;
  • bieżącą aktualizację dokumentacji rysunkowej i raportów;
  • usprawnienie modelowania przez wykorzystanie komponentów oferowanych przez TS oraz tworzenie komponentów użytkownika.

 

Wyzwania

Jak wykazano w przykładach, z zastosowania technologii BIM niezaprzeczalnie płynie dużo korzyści. Istnieją jednak pewne trudności związane z wdrożeniem używania BIM podczas realizacji inwestycji.

Pierwszą trudność można określić jako świadomość branży. Co prawda BIM istnieje na rynku już jakiś czas, ale w dalszym ciągu znaczna część przedstawicieli budownictwa nie do końca rozumie ten termin, a właściwie jego założenia. Brak ujednolicenia, różne źródła informacji, czasami odmienne podejście dostawców oprogramowania składają się na fałszywy obraz technologii BIM jako konkretnego produktu lub bazy danych. W rzeczywistości jest to metoda współpracy i wymiany informacji.

Drugi problem to opór przed nowościami. Wielu inżynierów oraz firm woli korzystać z wypracowanych przez siebie metod pracy i z dużą niechęcią podchodzą do nowych rozwiązań. Preferują stare, sprawdzone sposoby.

 

Fot. 4. Próbny montaż estakady ES-2b - przęsło 8 i 9

 

Kolejna przeszkoda w wykorzystaniu pełnego potencjału procesu BIM jest właściwie wypadkową poprzednich dwóch: niewiedzy oraz oporu części branży. Mamy tu do czynienia z samonakręcającą się spiralą. Otóż brak wiedzy i niechęć powodują, że część inwestycji zatrzymuje się na jednym z pierwszych etapów BIM-u, a mianowicie stworzeniu cyfrowego modelu informacji. To etap zwiększający pracochłonność i koszt - na stworzenie kompletnego modelu (oraz jego koordynację) projektanci potrzebują więcej czasu i nakładów finansowych, choćby na zakup specjalistycznego oprogramowania. Następnie model jest chowany na półce, a inwestor i wykonawcy lub podwykonawcy nie uzyskują z niego żadnych informacji. Takie podejście powoduje, że rentowność wdrożenia BIM-u znacznie spada, co przekłada się na brak zaufania do nowej technologii. Jeszcze jedna istotna trudność to brak dokładnych wytycznych i regulacji dotyczących dokumentacji BIM, np. formatu danych lub czasu ich przechowywania. Oczywiście zdarzają się wyjątki - np. wspomniana wcześniej Wielka Brytania, która opracowała wytyczne dla projektów realizowanych w BIM.

Ostatnie wyzwanie stanowi komunikacja. O ile w większości systemów tego samego dostawcy wymiana informacji jest wysokiej klasy, o tyle w przypadku korzystania z rozwiązań różnych producentów zdarza się, że część danych może zostać utracona. Wtedy do akcji wkraczają koordynatorzy BIM, których zadaniem jest wyłapanie takich braków, a następnie ich uzupełnienie.

 

Polecamy także: Nowoczesne nawierzchnie na mostach. Asfalt lany

www.piib.org.pl

www.kreatorbudownictwaroku.pl

www.izbudujemy.pl

Kanał na YouTube